Zwolnili mnie z pracy – co teraz?

p1
0

Zwolnili mnie z pracy – niemal każdy przynajmniej raz w życiu mierzył się z podobną myślą. Sumiennie wykonywana praca, odpowiadanie na potrzeby pracodawcy, dyspozycyjność – czasami nawet to nie wystarcza. Jak sobie z tym poradzić? Co zrobić, żeby przekuć ten dramatyczny moment w szansę?

Piotr był jednym z najdłużej zatrudnionych w firmie. Zawsze na posterunku, gasił wszystkie firmowe pożary, jeszcze zanim na dobre wybuchały. Po pięciu latach na posterunku spodziewał się raczej awansu niż informacji o tym, że jego stanowisko zostało zlikwidowane, a on od następnego miesiąca nie ma pracy. Piotr poczuł, że grunt pod nogami zaczyna mu się usuwać. Został zwolniony. Co powinien zrobić Piotr?

Zwolnienie to nie koniec świata!

W takiej sytuacji jak Piotr znalazło się w Polsce niemal 500 tysięcy osób w czwartym kwartale 2017 roku. Zwolnieni z różnych przyczyn, jednak problemy, z jakimi się mierzyli zawsze są podobne – obniżona samoocena, wpadnięcie w dołek, brak pomysłu na to, co robić po odejściu. Najgorsze, co można zrobić w takiej sytuacji to popaść w marazm – warto jak najszybciej rozpocząć poszukiwanie nowej pracy. Dzięki temu, nie będziemy mieli czasu na rozpamiętywanie niepowodzenia, a także przekujemy je w pozytywne działanie.

Grunt to mieć plan

Nie zapominaj, że bez względu na to, jak bardzo doświadczonym i wartościowym kandydatem jesteś dla potencjalnego pracodawcy, poszukiwanie pracy należy rozpocząć od stworzenia planu. Powinien on uwzględniać nasze najważniejsze atuty, znajomość rynku i ofert pracy, ale też aspekty finansowe. Inaczej szuka się nowego zajęcia w momencie, w którym mamy możliwość wzięcia oddechu, bo nasze finanse pozwalają nam na chwilę przerwy, inaczej zaś – gdy w zasadzie od razu powinniśmy zacząć zarabiać w nowym miejscu. Utrata pracy może być okazją do gruntownego przeanalizowania swoich wydatków i podjęcia decyzji o tym, na co rzeczywiście muszę wydawać pieniądze, a co nie jest mi wcale niezbędnie konieczne.

Nie panikuj

Rozpoczęcie poszukiwania pracy nie oznacza, że od razu nasz telefon się rozdzwoni, a pierwsze trzy formularze CV, które wyślemy okażą się złotymi strzałami, po których znajdziemy posadę życia. Pamiętajmy, że szukanie pracy to też praca – czasem żmudna, zajmująca sporo czasu i nie przynosząca benefitów z dnia na dzień. Najważniejsze, to nie panikować, gdy przez pierwszy tydzień nikt do nas nie zadzwoni, nie poddawać się i konsekwentnie realizować plan, o którym piszemy wyżej. Ciężka praca prędzej czy później zacznie przynosić owoce, trzeba tylko w to wierzyć i się nie poddawać.

Pobudź swoją kreatywność

Co zrobić, jeśli mimo najlepszych chęci i poświęcenia masy czasu nie widać efektów poszukiwania pracy? Może warto zmienić taktykę? Wysyłanie dziesiątek CV nie działa? A może by tak posłać ich mniej, a za to lepiej sprawdzić firmy, do których się odzywamy? Albo przeanalizować sam życiorys, zmieniając w nim coś? Warto wyjść poza schemat – czasem więcej korzyści przyniesie odświeżenie dawnych kontaktów niż kolejny dzień odpowiadania na te same ogłoszenia o pracę. Grunt to cały czas szukać – w końcu znajdziemy sposób, który przyniesie nam upragnioną posadę.

Nie traktuj odmowy jako porażki

Mówi się, że nawet kilkadziesiąt procent decyzji odmownych po rozmowach kwalifikacyjnych nie wynika z winy kandydatów. Z góry ustalony zwycięzca rekrutacji, specyficzny proces wyłaniania pracowników, nierealne wymagania działów HR – jest wiele powodów rezygnacji z kandydatów na każdym etapie rekrutacji, na które nie mają oni wpływu. Tym bardziej nie wolno żadnej z odmów traktować personalnie. Dobrą strategią jest natomiast skupienie się na tym, co możemy poprawić – zarówno jeśli chodzi o nasze kwalifikacje, umiejętności, ale również wygląd i kształt naszego CV czy treść listów motywacyjnych.

Widzisz, że poszukiwanie ofert pracy nie idzie tak, jak powinno? Sprawdź, gdzie szukać ofert pracy.

Otrzymałeś pozytywną odpowiedź na mail z CV? Uważaj, żeby nie popełnić błędu na rozmowie kwalifikacyjnej!

Powiązane wpisy

Leave us a comment